Zło (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Zło chodzi po ludziach, depcze im po głowach,
skąd przyszło, jest z ludzkiej natury.
Zło ma swoich sojuszników, ból i nienawiść,
siłę ma totalną, nie da się zatrzymać.

Zła nigdy nie poznasz, z twarzy go nie wyczytasz.
Dobrze się ukrywa, zna ludzi na pamięć.
Ludzie go potrzebują, jest ciągle silniejsze,
nikt go nie zniszczy, jest naszym przekleństwem.

Ref:
Zło, to jest symbol świata wokół nas.
Zło, to jest symbol świata wokół nas.

Zło należy do człowieka, jest jego symbolem,
nie ma litości, jest naszym dyktatorem.
Zło rany rozdaje, zwycięża nad miłością,
nigdy nie myśli nad zbędnym pytaniem.

Ref: …*

*Tytuł tekstu oryginału: „Zlo”.

Żyję jak wygnaniec (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Żyję jak wygnaniec, dni nie liczę.
Nie mam czasu na nic, a jednocześnie umieram z nudów.
Czarne zasłony na oknach duszy,
życie samo zauważenie braku psa wiecznie bitego.
Żyję jak wygnaniec, jestem śmiertelnie zmęczony,
każdym dniem, krok po kroku.
Co jutro, co jutro, co jutro boję się zapytać

Nie mam już kumpla i nie beczę z tego powodu.
Nie lubię ludzi, robi mi się od nich niedobrze.
O przyszłości nie myślę, smakuję cygara.
Wyścig z czasem każdego dnia przeżywam.
Schody do piwnicy bez światła ,
moje mieszkanie tam na dole nie dopuści dnia.
W domu para przyjaciół na mnie czeka,
moje białe myszki, przyjaciółki najmilsze.

Ref:
Więc zeżrę jedną na kolację,
podczas punkowego ruchania z dziewczyną,
co sobie wyśnił mój ironiczny sen.

Ironiczny sen, żyję jak wygnaniec.
Ironiczny sen…

Ref: …*

 

*Tytuł tekstu oryginału „Žiju jako štvanec”

Zielona mara (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Powiedz mi dziewczyno, co to przewyższa, strachy stoją na rozdrożu.
Zielony nos i wielka gęba, powiedziałbym prawie kaznodziejska,
Zielony strach, pusta głowa, chcę się go pozbyć, bardzo prosiłem,
chcę się go pozbyć, co mam robić, wyrwać sobie płuca, duszę z ciała.

Ref:
Zielona mara, zielona mara,
zielona mara, zielona mara.

Jestem nim bardzo przerażony, serce mi słabnie,
Prawie bym od niego dostał zawału, zielonym potem bym się na pewno stał.

I zielony strach na rozdrożu, dłonie mi się zaciskają w pięści.
Ciągle straszy mnie we dnie, w nocy, powiedziałbym, że jestem bez pomocy.

Ref:

Wszystkiemu, co mam, pozwalam nadal w sobie umierać

Wszystkiemu, co mam, pozwalam nadal w sobie umierać…

Zielona mara, zielona mara, zielona mara,
i zielony żołnierz, zielony żołnierz, zielony żołnierz, zielony żołnierz.*

*Tytuł tekstu oryginału: „Zelený strašidlo”

Wyścig z czasem (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Śpiący wlokę się przez ciemności życia, kojące uczucie zwierząt zaszczutych.
Ciemność mi niepokój schowa, to uczucie smutku ukryje,
zanim zwierzę dalej będzie uciekać.
Sumienie jest czyste, ludzie źli, łowcy powrócą,
szukam już tylko legowiska ostatniego, wolny.

Ref:
Przeciwko tobie tłum i wszyscy idą jak jeden.
Przeciwko tobie tłum i nie wiesz, dokąd iść.
Przeciwko tobie tłum i wszyscy idą jak jeden.
Przeciwko tobie tłum i potem ktoś zaczął krzyczeć.

Jak zwierzę, które się wydobywa z pułapek doświadczonych,
ze świadomością, że zagłada wewnątrz czeka,
ciągle widzę białe światło, ta nadzieja w oddali już odchodzi,
jestem jak zwierzę zaszczuty, wyczerpany.
Sumienie jest czyste, ludzie źli, łowcy powrócą,
szukam już tylko legowiska ostatniego, wolny.

Ref:

Dni są takie same jak wcześniej, można błąkać się po ulicy.
Nuda wielkiego miasta wiezie pustkę dni wczorajszych.
Nadejdą kolejne słowa więcej, te nie będą ostatnimi.
Co kryje się w przyszłości nikt z nas nie rozwiąże.
Jest to wyścig z czasem godzin, w którym bierzesz udział tylko ty i życie samo.
W niczym więcej już nie miej nadziei, nadal będziesz skazany na zagładę,
wszystko co robisz straci sens, życie już takie jest.
Nadejdą kolejne słowa więcej, te nie będą ostatnimi.
co kryje się w przyszłości nikt z nas nie rozwiąże.

Jest to wyścig z czasem godzin, w którym bierzesz udział tylko ty i życie samo.
Jest to wyścig z czasem godzin, w którym bierzesz udział tylko ty i życie samo.

Wczoraj przyjaciel, dzisiaj zdrajca, ślepo mu uwierzyłeś.
To wychłodzona burza punkowych rewolucji.
Nadejdą kolejne słowa więcej, te nie będą ostatnimi.
co kryje się w przyszłości nikt z nas nie rozwiąże.
Jest to wyścig z czasem godzin, w którym bierzesz udział tylko ty i życie samo.*

 

*Tytuł tekstu oryginału: „Závod s časem”.

Bunt (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Bohaterska jest armia, ze śmietnika wypadła,
na śmietnisku leży świat, brzmi marsz na wojnę,
już nie ma drogi do odwrotu.

Ref:
Bunt, bunt!

Trupi jest zapach świata,
żywcem gnijemy związani.
Kto mi poda rękę w czasie,
kiedy to wszystko wyleci?

Ref:

Katastrofy zdobytych miast,
płacz i śmiech ranionych.
Wraki czołgów w rowach dróg,
płonące miasta, grzyb atomowy.

Ref:

Z beznadziei powstaliśmy,
kto nam bunt stłumi,
pałką i paragrafami,
wszystko na boku rozwiążą.

Ref: …*

*Tytuł tekstu oryginału: „Vzpoura”.

Wilki (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

W pełni księżyca słyszycie ich szczekanie,
wilki pędzą nocą, stado czuje zdobycz.
Wiedzą, że chodzi o życie, o zachowanie gatunku,
nocą gromadę prowadzi stary??

Zdobycz jest dla nich znakiem życia,
czują, że przeżyją tylko, kiedy ją dostaną.
Legendy przypisują im w charakterze chciwość,
i wściekłe szczekanie bestii żądnych krwi.

Ref:
Białe i czyste wilki są.
Białe i czyste wilki.

Z rozwagą i przebiegłością obserwują okolicę,
nasycenie młodych jest pierwszym pragnieniem.
Dumne są i pyszne z młodego, który się rodzi,
wolą umrzeć same niż on.

Ref:

Wilki są wilkami i nie dają się oswoić,
dotyku ludzkiej dłoni nie zniosą.
Wilki są wilkami, szczególnym i dziwnym stworzeniem,
ja wiem, że mają w sobie krew Drakulów szlachetną.

Ref: …*

 

*Tytuł tekstu oryginału: „Vlci”.

Wojna (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Wojna! Wojna, wojna!

Wiem, że niepotrzebnie cokolwiek mówić,
obojętne tępe głowy, nie zrozumieją nas.
Jesteśmy nową kulturą, nowym okrutnym frontem,
Ale ja nie chcę zabijać, tylko mam w głowie chaos.

Ref:
Wojna, wojna jest w nas.
Wojna, wojna jest w nas.

Kto mi ją dał, może telewizja.
Media, brak kultury.
Wojna rozwiąże wszystko, wojna przeciwko wam,
ja ludzi nienawidzę i cywilizację przeklinam.

Ref:

Dość już było krwi, na starych ciężkich frontach.
Polityka państwa kulturę otwiera.
Toniecie w pieniądzach, nie wiecie, co zrobić z władzą.
Wy spuchnięci burżuje, punk na was leje!

Jest wojna, wojna jest w nas.
Wojna, idzie przeciwko wam.
Wojna, my chcemy innego porządku.
Wojna, my chcemy sami siebie.
Wojna, wojna, wojna, wojna…*

*Tytuł tekstu oryginału: „Válka”.