Zielona mara (tekst: HNF, tł.: Johana_MarieXIII)

Powiedz mi dziewczyno, co to przewyższa, strachy stoją na rozdrożu.
Zielony nos i wielka gęba, powiedziałbym prawie kaznodziejska,
Zielony strach, pusta głowa, chcę się go pozbyć, bardzo prosiłem,
chcę się go pozbyć, co mam robić, wyrwać sobie płuca, duszę z ciała.

Ref:
Zielona mara, zielona mara,
zielona mara, zielona mara.

Jestem nim bardzo przerażony, serce mi słabnie,
Prawie bym od niego dostał zawału, zielonym potem bym się na pewno stał.

I zielony strach na rozdrożu, dłonie mi się zaciskają w pięści.
Ciągle straszy mnie we dnie, w nocy, powiedziałbym, że jestem bez pomocy.

Ref:

Wszystkiemu, co mam, pozwalam nadal w sobie umierać

Wszystkiemu, co mam, pozwalam nadal w sobie umierać…

Zielona mara, zielona mara, zielona mara,
i zielony żołnierz, zielony żołnierz, zielony żołnierz, zielony żołnierz.*

*Tytuł tekstu oryginału: „Zelený strašidlo”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s